Książkę otrzymałem z okazji ukończenia trzeciej klasy. Lektura posiada więcej treści, niż obrazków. Opowiada o starożytnych bogach i ich potomkach. Pokazuje sceny walki dobra ze złem. Niektóre mity znałem już wcześniej. Znałem o Herkulesie, o Dedalu i Ikarze. Z tych, których nie znałem najbardziej spodobał mi się mit o Syzyfie. Syzyf był królem ziemskim, którego zapraszano na Olimp. Dowiadywał się tam różnych nowinek i rozpowiadał je potem ludziom w plotkach. Bogowie zdenerwowani na niego kazali mu wtaczać ciężki głaz na szczyt góry, ale przed samym szczytem głaz robił się cięższy i spadał na dół. Syzyf miał to robić przez całą wieczność. Z stąd wzięło się powiedzenie "Syzyfowa praca".
O tyle lepsza jest książka, że nie trzeba przyjmować obrazu tak jak kto inny go wymyślił. Chodzi mi o to, że kiedy oglądam bajkę lub film o mitach greckich, muszę przyjąć obraz taki, jak go reżyser wymyślił. W książce samemu sobie wyobrażam otoczenie i wygląd postaci.